Zadebiutował hybrydowy Renault Arkana E-Tech 145

hybrydowy Renault Arkana E-Tech 145, Arkana E-Tech 145, Renault Arkana E-Tech 145

W marcu bieżącego roku w Europie zadebiutował nowy Renault Arkana, znajdując do tego czasu ponad 10000 nabywców, jako „unikalna oferta w segmencie SUVów coupe”. Dziś z kolei swoją premierę zaliczyła jego nowa wersja, bo hybrydowy Renault Arkana E-Tech 145. 

Premiera Renault Arkana E-Tech 145

Nowe Renault Arkana nie rezygnuje z przestronności na rzecz efektywności energetycznej, bo ten nowy system E-Tech został zamontowany nie w bagażniku, czy pod nogami pasażerów na tyle, a pod tylnym zawieszeniem. Wszystko dzięki swojej kompaktowej konstrukcji i nic w tym dziwnego, bo mowa tutaj o technologii prosto z Formuły 1. Wprawdzie to „tylko” hybrydowe wspomaganie, a nie pełnoprawne możliwości wariantu PHEV, ale i tak trudno na Arkana E-Tech 145 narzekać.

Czytaj też: Na nowe Lamborghini nie poczekamy długo

W tej wersji Renault Arkana staje się bardziej ekoodpowiedzialnym, mniej energochłonnym i zapewniającym maksymalną przyjemność z jazdy samochodem. Jego elektryczne zapędy dorzucają na pokład 230-V akumulator o pojemności 1,2 kWh, który wspomaga 1,6-litrowy silnik benzynowy na wielu frontach podczas codziennej jazdy. Ładuje się automatycznie, bo podczas jazdy, a sam elektryczny silnik może napędzić przednie koła Arkana w pojedynkę na prawie trzy kilometry. 

Czytaj też: Elektryczny motocykl Zero FXE 2022 integruje akumulator dla niższej ceny

Jednak to nie sprzęt pomyślany z myślą o nieustannej jeździe w trybie bezemisyjnym. Chociaż silnik benzynowy pełni tutaj również rolę generatora prądu, to wkracza do akcji przy wyższych prędkościach. Można więc powiedzieć, że E-Tech działa poniekąd w formie sprzętu „wygładzającego” problemy silnika spalinowego przede wszystkim przy starcie, czy przyspieszaniu. Ten dodatek sprawia, że nowe Renault Arkana E-Tech 145 zużywa zaledwie 4,8 litra benzyny na 100 km i emituje tylko 108 g CO2/km, a do setki rozpędza się w 10,8 sekundy.

Chcesz być na bieżąco z WhatsNext? Obserwuj nas w Google News