Piracki Resident Evil Village działa lepiej – teoria potwierdzona

resident evil village

Resident Evil Village na PC ma problemy. Czy Capcom będzie się teraz tłumaczył?

Resident Evil Village – graliście już?

Resident Evil Village okazało się znakomitą odsłoną serii. Nowi bohaterowie marki rozkochali w sobie graczy jeszcze na długo przed premierą, a rozgrywka w widoku pierwszoosobowym została jeszcze bardziej ulepszona w stosunku do tego, co oferowano w Resident Evil VII: Biohazard. Pod względem historii czy rozgrywki – deweloperzy dowieźli i trafili w gusta większości.

Sam jeszcze czekam z rozpoczęciem przygody w tej odsłonie, ponieważ po premierze gry otrzymamy jeszcze jakieś dodatki fabularne, dokładnie tak, jak w przypadku Resident Evil VII: Biohazard. Zaczekam i przejdę sobie całość na spokojnie. Capcom potwierdził już, że nowa zawartość jest przygotowywana. Oby tylko nie mówili wtedy o tych małych DLC, które niedawno dodali do gry, a są tylko „przyspieszaczami” rozgrywki, które odblokowują dane przedmioty wcześniej…

Tylko ta wersja PC Resident Evil Village…

Tak jak wspominałem wcześniej – pod względem historii czy rozgrywki gra została doceniona. A co z optymalizacją? Świetnie sprawdzający się silnik graficzny RE Engine pokazał znów swoją moc na konsolach, oferując nawet na poprzedniej generacji więcej niż 30 klatek na sekundę.

Czytaj też: Blizzard zmienia wygląd Diablo 2 Resurrected po testach graczy

Wersja pecetowa… również osiągała wysokie wyniki pod względem klatek na sekundę, ale było kilka problemów. Gracze zwracali uwagę, że gra potrafi się w losowych momentach przyciąć, zjeżdżając z klatkarzem do… zera. Do tego czasem pojawiał się stuttering oznaczający nieprzyjemne rozrywanie obrazu. No i jeszcze nie można zapominać o znaczących spadkach płynności w niektórych, oskryptowanych ujęciach.

Denuvo?

Część graczy uznała, że zapewne jest jakiś problem optymalizacyjny i twórcy niedługo poprawią go łatką. Capcom jakby jednak nie wiedział, jak poradzić sobie z problemem albo nie chciał nic z nim zrobić. W końcu pojawiła się teoria mówiąca o tym, że to słynne zabezpieczenie antypirackie Denuvo sprawia problemy. Denuvo często jest oskarżane o pogarszanie płynności gier, ale zdarzają się sytuacje, w których zabezpieczenie nie wpływa znacząco na działanie produkcji, więc nie chciano od razu wieszać psów na Capcomie.

Czytaj też: Gry PlayStation na PC. Dataminer potwierdza kolejne porty

Skąd jednak wzięła się teoria o problemach sprawianych przez Denuvo? Okazało się, że scrackowana, piracka wersja Resident Evil Village działa lepiej niż produkt, za który trzeba zapłacić. Ewidentnie widać zatem było, że problem leży w zabezpieczeniach.

Denuvo i…! Resident Evil Village osłabione przez zabezpieczenie

Teoria okazała się być trafna! Ekipa Digital Foundry pobrała cracka i ponownie przetestowała grę na PC. Co się okazało? Nie dość, że płynność tytułu w niektórych sytuacjach jest wyższa o kilkanaście klatek na sekundę, to zniknęły problemy z nagłymi przycięciami gry, która wyświetlała zero klatek na sekundę! Produkcja jest o wiele lepiej zoptymalizowana, gdy pozbędziemy się zabezpieczeń.

Swoją drogą, okazuje się, że Resident Evil Village chronione jest przez podwójne zabezpieczenie, które jeszcze bardziej obciąża komputery. Druga warstwa ochrony gry stworzona została już przez Capcom i to ona jest największym problemem.

Powstaje jednak w takim przypadku pytania – po co dalej zabezpieczać grę skoro i tak w sieci jest już dostępne rozwiązanie pozwalające piratom jej bezproblemowe uruchomienie? Dlaczego gracze, którzy płacą za grę znowu otrzymują gorzej działającą produkcję, niż osoby, które ją po prostu ukradły?

Autorzy testu próbowali się skontaktować z Capcomem i samymi twórcami Denuvo. Nie dostali jednak od nich żadnej odpowiedzi. Jak myślicie, Capcom się ugnie i usunie zabezpieczenia?