10 mitów o koronawirus (SARS-CoV-2)

Koronawirus jest już w Polsce i chyba żaden z naukowców nie miał nadziei na inny scenariusz. Niestety, media powszechne często rozprzestrzeniają nieprawdziwe wiadomości na temat choroby. Co jest prawdą, a co kłamstwem? Oto 10 mitów o SARS-CoV-2.

Maseczki chronią przed SARS-CoV-2

Maseczki chirurgiczne nie ochronią nas przed SARS-CoV-2, ponieważ nie zostały zaprojektowane w celu nieprzepuszczalności wirusów i nie przylegają ściśle do twarzy. Tego typu maseczki mogą zapobiegać w dalszemu rozprzestrzenianiu wirusa przez zainfekowane osoby, blokując wszelkie krople oddechowe, które mogłyby zostać wydalone z ust. Znacznie skuteczniejsze są maseczki z filtrem węglowym N95, a najlepiej N99. Ważne jest jednak, aby ściśle przylegały do twarzy i nie przepuszczały przez szpary żadnego „zagubionego” powietrza.

Grypa a SARS-CoV-2

Istnieje powszechna opinia, że o wiele łatwiej złapać grypę niż SARS-CoV-2. W celu oceny zjadliwości wirusa określa się tzw. współczynnik R0, czyli średnią liczbę osób, które zakaża jedna chora osoba. Obecnie R0 dla SARS-CoV-2 szacuje się na ok. 2,2, co oznacza, że jedna chora osoba zaraża średnio 2,2 inne. Dla porównania, R0 grypy sezonowej to 1,3. Problem z SARS-CoV-2 jest jednak taki, że nie ma szczepionki przeciwko wirusowi, więc nie można zahamować jego rozprzestrzeniania.

SARS-CoV-2 to zmutowana wersja przeziębienia

SARS-CoV-2 nie jest zmutowaną wersją koronawirusa wywołującego przeziębienie. SARS-CoV-2 ma pewne cechy wspólne z innymi koronawirusami, z których cztery mogą powodować przeziębienie. Wszystkie pięć koronawirusów ma kolczaste wypustki na swoich powierzchniach, które wykorzystują do infekowania komórek gospodarza. Jednak cztery kofonawirusy powodujące przeziębienie – oznaczone jako 229E, NL63, OC43 i HKU1 – wykorzystują ludzi jako głównych gospodarzy. SARS-CoV-2 dzieli ok. 90% swojego materiału genetycznego z koronawirusami infekującymi nietoperze. Dowody wskazują, że wirus przeszedł na ludzi właśnie ze zwierząt.

Koronawirus powstał w laboratorium

Spektakularna teoria spiskowa mówi, że SARS-CoV-2 został stworzony przez człowieka w warunkach laboratoryjnych. Nie ma na to żadnych oficjalnych dowodów. SARS-CoV-2 bardzo przypomina dwa inne koronawirusy, które wywołały epidemie w ostatnich dziesięcioleciach (SARS-CoV i MERS-CoV) i wszystkie trzy prawdopodobnie pochodzą od nietoperzy.

COVID-19 to wyrok śmierci

COVID-19, czyli choroba wywoływana przez SARS-CoV-2, wcale nie oznacza wyroku śmierci. Według danych opublikowanych przez chińskie władze, ok. 81% osób zarażonych ma łagodną postać choroby. Ciężka postać występuje u ok. 13,8%, a tylko 4,7% to przypadki krytyczne, którym grozi niewydolność oddechowa lub wstrząs septyczny. Dane wskazują, że ok. 2,3% osób zainfekowanych SARS-CoV-2 umiera z powodu COVID-19. Głównie narażone są starsze osoby i te z obniżoną odpornością (np. ludzie cierpiący na choroby autoimmunologiczne lub po przeszczepach).

Zwierzęta mogą roznosić SARS-CoV-2

Nie ma żadnych dowodów na to, że zwierzęta domowe, takie jak koty i psy, mogą zostać zainfekowane SARS-CoV-2, nie mówiąc już o rozprzestrzenianiu go na ludzi. O wiele łatwiej jest zarazić się infekcją bakteryjną (E.coli czy Salmonellą) od pupila.

Dzieci nie mogą się zarazić

Dzieci mogą zachorować na COVID-19, choć większość prac potwierdza, że nie są w grupie ryzyka. Spośród ponad 44 000 zachorowań w chińskiej prowincji Hubei ok. 2,2% dotyczyło dzieci poniżej 19. roku życia. Nie ulega jednak wątpliwości, że o wiele groźniejsza dla dzieci (szczególnie najmłodszych) jest grypa sezonowa. Nie wyklucza się, że w tych kwestiach jest pewne niedoszacowanie. Naukowcy spekulują, że wiele przypadków zachorowań u dzieci przebiega bezobjawowo.

Płyn do płukania jamy ustnej zabija koronawirusa

Nie ma dowodów na to, że używanie płynów do płukania jamy ustnej jest w stanie uchronić przed infekcją SARS-CoV-2. Owszem, niektóre płyny do płukania jamy ustnej zabijają bytujące tam bakterie, ale z wirusami radzą sobie znacznie gorzej. Przed zachorowaniem nie uchroni nas także jedzenie masowych ilości czosnku czy innych potraw, o których wypisują niektórzy szarlatani.

Przesyłki z Chin są niebezpieczne

Zgodnie z wytycznymi WHO, odbieranie listów i paczek z Chin jest bezpieczne. Badania wykazały, że koronawirusy nie przetrwają długo na przedmiotach takich jak listy czy paczki. Co prawda koronawirusy mogą pozostawać na powierzchniach takich, jak metale, szkło czy plastiki nawet przez 9 dni, to papier nie jest dla nich idealnym środowiskiem. Aby wirus przetrwał, potrzebuje kombinacji określonych warunków środowiskowych (takich jak temperatura, brak promieniowania UV i wilgotność) – takowych nie ma w paczkach i listach. Przesyłki z AliExpress są bezpieczne.

SARS-CoV-2 można złapać w chińskiej restauracji

SARS-CoV-2 nie można zarazić się w chińskiej restauracji, chyba że zamierzacie jeść tam nietoperze lub inne podejrzane zwierzęta. Idąc bowiem tym tropem, należałoby unikać restauracji włoskich, koreańskich i irańskich, bo tam przecież także odnotowano ogniska zapalne. Nowy koronawirus nie tylko wpływa na ludzi chińskiego pochodzenia.